Menu

Uscja

Coaching antykiem.

Nie, żebym narzekała...

uscja

IMG_2330

Wiecie co, pierwszy raz, jak tradycyjny pisarz (no powiedzmy, że zaliczałabym się do tej kategorii ), usiadłam przy prawdziwej kartce papieru z długopisem w ręce, a to dlatego, że w miejscu, w którym teraz jestem, nie ma zasięgu i w ogóle niewiele tu jest. Jeszcze ten długopis z kartką przynajmniej znalazłam.

Z okazji tych dusznych, deszczowych dni chciałam się podzielić z Wami swoim melancholijnym nastrojem. Jak człowiek w takie ponure dni ma nie myśleć, że wszystko jest przeciwko niemu? Gdzie ta wakacyjna pogoda? Gdzie upalne słońce i ciepłe wieczory nad Wisłą?

Niby można czytać książki, wynajdywać stare projekty i zaczynać je na nowo, ale czy nie od tego są długie, zimowe wieczory? Całą zimę liczyłam na to, że moja letnia inspiracja będzie pachnieć ciepłym, wieczornym powietrzem i lasem. A tu ani lasu, ani ciepłego wieczornego powietrza.

W tym wszystkim gorąca kawa, film, który dawno chcieliśmy obejrzeć, na nowo zostają docenione. Przepraszamy się z książkami i grami planszowy. Są tez inne sposoby spędzania tak pochmurnych dni, bo dobre towarzystwo zawsze umili nawet najohydniejszy dzień. I gdyby nie wichury, które wyrywają drzewa, to nawet i ten letni deszcz mógłby być przyjemny.

© Uscja
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci